wtorek, 16 grudnia 2014

HujOO ma iść do adopcji ....

           ....ale moje serce nie chce jej puścić "/

zmieniłam jej kolor oczu , bo myslałam , że zielone mnie hipnotyzują 
i dlatego nie chcę jej oddać 



ale i w tych fioletowych siedzi mi w sercu jak drzazga ...


powiem wAm szczerze , że samą mnie to zaskakuje ,
bo HUJOO nie jest moim upatrzonym modelem ,
kupiłam jej główkę tylko po to ,
żeby uczyć się je malować 
...................



i mówiąc wprost zarobić sobie co nieco 
np. na wymarzone ogrodniczki 
dla BLYTHE :)



już jedną pomalowałam i sprzedałam bez większych problemów ..


więc obiecałam mężowi , że i ta główkę kupuję , 
żeby pomalować i sprzedać ,
bo po co mi skoro nie szaleję na jej punkcie ;)


ale ta , czyli panna MATyLDA
no nie daje mi się wypuścić ...





jej sesja nie jest przypadkowa 



miałam plan stworzyć jej sesyjkę , 
która posłuży mi do zareklamowania jej urody :)

no i uważam , że sesja udana ,
bo przekonała swoją urodą jedną z pasjonatek 

MNIE ;)


to te jej OCZYSKA 


RZĘSISKA


słodkie USTECZKA



to wszystko tak mi się w niej podoba , 
że chyba potrzebuję czasu 
,,,,,,,,,
żeby dotrzymac danej obietnicy


pA :)



sobota, 6 grudnia 2014

custom hUjOO yOmi :)




...... trwało to kilka miesięcy zanim usiadłam przy pędzlach ....


ale nie ważne ile to trwało , ważne , że jest  ;)


można by rzec :
dzisiaj przyszła na świat 

panna HUjOO jOMi
:):):)


plan był taki , że 
malowana miała być na sprzedaż ,
ale 
....................................
tak mi się podoba , 
że mi żal ... :/



i w tej czapie niedźwiadka tak jej do twrzy :)


no to jest fart , bo
 czapke szyłam na moją blythe,
ale po zszyciu okazało się , 
że zrobiłam ją za małą
ehhh gafa :/



kiedy ją malowałam :
szukałam w głowie - dla niej imienia ,
cokolwiek bym nie pomyślała ,
ciągle nawracała jedna myśl
.....


że musi nazywać się
 mAtYLda ") 
trudno , że już szmacianka
która uszyłam zajeła to imie ,
najwyżej obie będą Matyldami ;)





ciałko pożyczyłam po pullipce 
maiłam problem żeby "zainstalować" główkę hujoo ,
bo jak kto wie ma specjalne wejście do swojego ciałka ,
a że nie mam takowego ,
więc za pomoca kołka rozporowego , śrubki 
powstała mi oT taka smukła postać :)



no i to by było na tyle .....
focie kiepskawe bez naturalnego oświetlenia ,
ale nie wiadomo kiedy oświetlenie będzie za oknem 
a u mnie z cierpliwością kipsko ;)





kilka fotek dodałam przy naturalnym świetle :)



złapałam promienie słońca ,
wiem , żę zdjęcia wydają się wszystkie takie same ,
ale ja jestem tak przewrażliwiona na szczegóły ,
że wydaja mi się inne ;)


ale to choć inne ;)
....tak na koniec , żeby już nie zamęczać tymi zbliżeniami ;)

.
                       ......i na tym zdjęciu się w niej totalnie zakochałam "/
mąż nie będzie zadowolony , jeśli jej nie sprzedam , ale .....
te jEj OCZysKA mnie doprowadzają do omdlenia ,
hehe , żartuję , ale cudne są w tej zieleni ,
choć kocham się tak w ogóle w kolorze niebieskim ,
to jednak oczy lalek w zieleni są dla mnie ideałem !
a tak ma marginesie
....  gdyby ktoś był zainrteresowany......
cZapa mIś jest na sprzedaż :)





pA :)