niedziela, 12 października 2014

Nysa .... ścieżkami mOjego miasta ...





  NYSA

jak w piosence 
......tu jest mOje miejsce tu jest mÓj dom


to powyżej to czubek wieży widokowej -Ratusza , 
który sterczy w samym sercu miasta ,
"replika" została odbudowna kilka lat temu ,
...bo sam orginał został zniszczony , wiadomo w jakimś 1945 r. "/ 


idziemy dalej i widzimy cudo , jeden z moich ulubionych zabytków ...

Piękna Studnia, która jest jednym z symboli Nysy, 
swoją nazwę zyskała, ze względu na swą niezwykłej urody barokową kutą kratę.


                                    to zdanie zerżnełam z internetu , nie że taka madrala jestem , 
                                      sama nie miałam pojęcia jak się nazywa owa STUDNIA ,
                                                       a to proszę tak po prostu  PIĘKNA 




i taka właśnie jest ......








i kolejne ..choć brzydkie , a CUDO ;)
brzydkie ,bo wygląda nijak ,,, ale wzbudza moją ogromą sympatię ,
w dzieciństiwe ją uwielbiałam , bo drapałam się po jej zakręconych schodach ,
a na jej koronie ogladałam całe miasto , łał
toż to się opisać nie da - jakie to było uczucie dla takiego brzdąca ;)

taka mała ja pewnie myślałam ,że widzę caaaaały świat ;)



Wieża Bramy Ziębickiej



i przyznam się bez bicia ,
że kilka miesięcy temu dowiedziałam się przypdkiem , że tkwiłam w niewiedzy ,
gdyż ja ją nazywałam wieżą Piastowską ,
tylko dlatego , że przy takowej ulicy się znajduję 
gafa "/




tak trochę mi się głupkowato zrobiło od 5 roku życia tu mieszkam to już ho ho ho ho ,
a nieznałam jej nazwy ?
...wstyd !
 kurczaki , przyznaję jestem ignorantką co do historii ,
tzn . nie interesuje się zbytnio tym co było , mam to czasami w nosie można powiedzieć ;)
ale to "moja" ulubiona ceglasta budowla , a ja dałam jej zupełnie inną nazwę niż ma 
hmm...to jakby ktoś na mnie wołał Krysia ,
ehhhh...



ale postanawiam się poprawić ;)
conieco liznąc historii ....

...tu jednak nowoczesność - fontanna prosto z ziemi , 
wieczorami jest podświetlana kolorowymi światełkami ,trzeba przyznać efekciarska ....



Sasza posmętniała , bo nieudało nam sie jej sfotografowć , tak jak chciałyśmy ,
bo przy tej atrakcji ciągle się ktoś kręci ,
baaa...
a w upały dzieciaki tam sie pluskają , super zabawa w samym środku miasta 
i to sie nzywa luzik ;)
.. żeby bawić się ..



a to taki deptak - dreptak ....



tu zwyczajna brama
 takie sobie miejsce , na focie , żeby się pochwalić nową sukieneczką :)




 taką sobie zrobiłyśmy małą wycieczkę ,
a oglądać ją można dzięki temu , że mam zawsze aparat przy sobie ;)
bo dzięki nowoczesności jest wbudowany w telefon hehe
....................



.......

a tak przy okazji sukieneczka na sprzedaż :


pOzdrAwiam :)

2 komentarze:

  1. Ładnie tam u Ciebie i fajnie pokazałaś ten kawałek swojego miejsca :)
    Ja też dziś wybrałam się w moje strony, ale zdjęcia się nie udały bo pogoda się skiepściła i piękna bieszczadzka jesień prysła jak bańka mydlana :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Hello from Spain: beautiful pictures in your city. The dress is very pretty. This doll is lovely. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń