czwartek, 12 czerwca 2014

mAm ich czTeeery .....


i czasem myślę ,że o te cztery za dużo ....


plus urwis gratis :)





.....................................................
zabrałam moje trzy dziewuchy na działkę 
żeby przemycić trochę słońca do moich fotek ;)




bo czwarta jest w dosłownej rozsypce ;)
(: czeka rozkręcona na swoja wiekopomną chwilę ,aż zrobię z niej człowieka :)


i wiecie co nie wiedziałam którą chcę fotografować "/


uuuuuu zmartwiło mnie to..


czasem czuje się czegoś niedosyt 
a czasem przepych 
i choć bardzo bardzo bardzo doceniam
że mam moje kochane szkraby
to zastanawiam się czy nie lepiej mieć jedną 
ot to zagadka :)


............................................................


plus oczywiście gratisowego urwiska 



tO mOJa Little Fee Ante

tOśka :)
pierwsza która zamieszkała w moim sercu 


bez niej sobie nie wyobrażam ......
moja moja moja 
:):):)


.............................






kolejna 
Puki Fee Ante

Lilka :)


mój mały krasnoludek
cudny szkrabek
.........


mOJa mOja mOja
bez niej 
nie nie nie nie
..........


hmmmmm
jak taki pyszczek już nie oglądać ?


przecież to ja ją stworzyłam 
nowy custom 
i ten szalony wig :)
lubię ja taką rozczochraną 
.......
jak powiedzonko za dziecka
..... jAkby piOrun sTrzelił w rAbarbar ....




i oczywiście bez urwiska świat byłby jak dzień bez słońca :)


...........
bO wiecie co tak się zastanawiałam ,
czy gdyby mi przyszło którąś oddać do adopcji
to z której bym zrezygnowała ?


ale jak ???
nawet hipotetycznie jest to nie do przełknięcia "/


..............



to po kiego grzyba się zastanawiam ... ?????
a no tak zapomniałam ,,,
bo ostatnio myślałam ,że jakbym miała jedną 
to bym mogłabym dla niej mieć więcej czasu
np. robić więcej ciuszków  ;)
a nie jak teraz narzekam , że czasu mi brak ....



przy jednej byłoby tyle czassssssuu :)


taaa byłoby....



ale nie miałabym ich wszystkich :):):)


czasem po prostu bywa tak ,
że się zastanawiamy nad czymś ,ale chyba tak na prawdę nie oczekujemy ,
że znajdziemy odpowiedź  
tak jak teraz ..



mam ich czTery i JUż :)


w sercu znalazłoby się na jeszcze jedną ;)
ale nie będę zachłanna 
i skutecznie będę wybijać z głowy pragnienie posiadania Dal :)


przecież mam jeszcze Pullip Nanette
ale jA ją nazywam

nAtasza :)



mam jeszcze miniYoreczkę do kochania




więc nie pozostaje mi nic innego tylko cieszyć się ,
że je mam , a nie marudzić ,
że
może za dużo
hmmm... 


nie nie narzekam tak sobie tylko myśli wylałam ,
które przebiegły mi po głowie ,
ale już uleciały 
i w moim sercu nadaj jest ich aŻ i tylko czTery :)

buziaki dziewczyny :)





15 komentarzy:

  1. mam podobny dylemat :)) za dużo ich chyba ale nie umiałabym z żadnej zrezygnować... no nie umiałabym bez nich żyć :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i o jest ten problem ONe maja nas w sidłach ;)

      Usuń
  2. Ja mam osiem :-/ tak wiem za dużo...dziewiątą do mnie leci :-) taka tyci, taka malutka ;-) powinnam się jakichś pozbyć, ale której ? Za każdą bym tęskniła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe , zawsze jest to coś , że każda jest inna i na swój sposób wyjątkowa , ma się większą to się chce mniejszą itd..... gratuluję rodzinki i czekam na maluszka :)

      Usuń
  3. oj tam oj tam. ja mam teraz już "okrojoną" rodzinkę do 5 sztuk, ale coraz częściej myślę o tym, żeby dołączyła do nas jakaś taka mała kruszynka. tyle ich wszędzie ostatnio widzę, że zaczynają już do mnie mówić :D jak serce ogromne to pomieści i 20 lal!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to się nazywa pozytywne myślenie :) polecam maluszki , moja pukisie zauważyłam ,że najczęściej fotografuje ......

      Usuń
  4. Kazdego chyba co jakiś czas takie myśli atakują...z różnym skutkiem....
    Ale sprzedać lalkę zawsze żal :(
    Potem chciałoby się ją znowu odkupić...
    Najlepiej chyba jest mieć taką ilość lalek, żeby nad nimi panować, pamiętać chociaż nadane im imiona ...
    Ja aktualnie mam 10 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę jaki oryginalny wniosek , to może byC jakiś wyznacznik kolekcjonować dopóki pamięta się imiona każdej :) i gratuluje rOOOOdzinki !

      Usuń
  5. dokładnie jest tak jak dollinka pisze :D "jak serce ogromne to pomieści i 20 lal!" coś o tym wiem ;) też mam czasami takie chwile, że się zastanawiam co bym zrobiła, gdyby mnie nagle sytuacja zmusiła do sprzedaży części z nich, ale nie potrafię wybrać, one są wszystkie dla mnie ważne :) chwilami mam tak, że któraś siedzi dłużej nieruszana i myślę sobie, że w sumie może niech jedzie w świat, może ktoś się nią zajmie... no i ściągam z półki, macam, oglądam, zmieniam ubranko, czasem wiga i koniec, przepadłam, zakochuję się na nowo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co racja to racja , w nich zakochiwać się można wciąż na nowo :)

      Usuń
  6. Dokładnie, wiem o czym mówisz :) To jest BARDZO trudne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje puste serduszko ma kilkaset razy więcej do wyboru i nikim się jakoś specjalnie nie zajmuje wychodząc z założenia, że lalka raz dobrze ubrana wygląda dobrze przez kolejne 25 lat, ale ja to sobie małe muzeum ciułam (choć chciałabym duże...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę też dobre założenie tylko ja mam troszkę inaczej , bo mam swoje lalki z założenia , że będę im szyć i zmieniać je ;) ....a brak czasu powoduje , takie własnie dylematy czy za dużo ich nie jest :)............ a serce oj przygarnęłoby jeszcze nie jedną :)

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń