piątek, 30 maja 2014

czApOland dla dYniOgłOwych ;)





OOOO
tO są czapuchy na nasze dYniOgłOwe ;)

moja blythe wciąż czeka na nowy custom
* brakuje mi żywcem czasu poograniać 
szycie , dzierganie , malowanie , fotografowanie , wklejanie itd ......

więc prezentuje je
 mOja pullip 


czapa z kwiatuszkami ma już 
nową właścicielkę 
Ninę :)


tĄ zostawiam sobie ,
bO ma taką słodziachną naszywkę z mojej ulubionej pidżamki haha ;)
a co,,,, trzeba kombinować tu odpruć tam przyszyć 


tA jest mOja ulubiOna
jako pierwsza z mojego pomysłu na stwOrki 
i udało się , że jestem zadowolona ....

zawsze czegoś się czepiam , że to nie tak zrobiłam to nie tamto 
i tak na siebie narzekam ,
ale to chociaż mnie mobilizuje do dalszych pomysłów ,
......................
bO krytyka innych jakoś na mnie wcale nie wpływa 
muszę sama siebie dopingować ;)





wesOły stwOrek 
..........
myślałam ,że tEn rodzaj czapek 
będzie fikuśnie prezentował się na blytHe,
a jEdnak czemu nie pUllip
moim skromnym zdaniem super jej 
zwłaszcza do tego blond wigu 




a o i oto kOlejny pOmysł nA 
ta pójdzie  w świat 
jeśli się komuś oczywiście spodoba na tyle ,
żeby mi za nią zapłacić ;)

wiem ,że wszystko co dla naszych lal - jest drogie 
i każda z nas by chciała płacić jak najmniej ,
ale zrozumieć też nam trzeba ,
że praca rąk jest 
pracą taka samą jak zawodowa
trzeba znaleźć czas 
często nawet
  sporo czasu 
kupić tyle potrzebności ,że by się nie spodziewał człowiek 
kilka rodzai włóczki , kilka rodzai filcu , kilka kolorów nitki ....
sam moherek jest za 18 zł jeden motek
...........





no wiadomo ,że nie zużyje się wszystkiego i zostaje na następne ,
ale trzeba to pierw kupić i niestety to co zostaje leży wieki ... czasem ;)
co innego ciągły handel 
co innego 
czasem komuś coś zrobić :)
.........
dlatego nie gniewajcie się na nas rękodzielniczki
jeśli ceny są jak gdyby kosmiczne 
bo sam czas jest
cenniejszy często od skarbu :)


tO takie niby nic , ale
często 
pochłania kilka godzin :/



............
a odbiegając od usprawiedliwiania się 
nAtasza pokazuje kiciOra gArwina 
rObię takie sObie maskotki wEłniane,
jakby ktoś był ciekawy to są zaprezentowane różne moje prace na drugim blogu :

http://welniaczkowo.blogspot.com/




a tU ups ciekawostka 
poznajecie modelkę ?
hehe Nina od Bovary przyjechała do Marty - do mOjej kOleżanki hehe
właściwie , to Marta zaraziła się lalkomanią ode mnie ,
bo wystawiałam fotki na fc 
i masz ci los znalazłam współpasjonatkę 
super , cieszę się :)

już jedne odwiedzinki były i proszę jak pozuje Nina 
Bovary uszyła jej cudną sukieneczkę ,
ale tak mi się udało ,że Marcie spodobała się i moja wełniana 
i trzeba było się zaprezentować w nowym stroju ,
oczywiście czapa do niej nie pasuje , to tylko ot tak cyknełam .......



nO tu jest we właściwej odsłonie 
muszę powiedzieć ,że Nina była moim nr 1 z dyniogłowych 
ale na szczęście 
już tak w sercu mi zapadła moja Natasza ,
że nie byłam zazdrosna , że to nie ja ją mam ;)

nie jestem raczej zawistna ,ale kto wie ,
przecież te lalki robią nam z głową takie rzeczy ,
że opentanie to czasami naprawdę dobre określenie ;)



.......tak czy inaczej cieszę się ,że zobaczyłam Nine :)



7 komentarzy:

  1. Bardzo ładne zdjecia i stylizacje... Tylko to irytujące, że piszesz pokemonem. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorki za te pokomenki ,ale ja tak już tak mam jak coś sobie ubzduram ....... kiedyś mi może przejdzie ;)

      Usuń
  2. Boooooskie stracho-czapy :D
    Ta pierwsza skradła me serce dokumentnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi właśnie też się podoba ,,,,,, ma jeszcze ogon ;)

      Usuń
  3. Super Monia te czapy :) A i gość śliczny zawitał :) Gratulacje dla nowej kolekcjonerki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekstra czapy i wszystkie stylizacje, do tego robisz fantastyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń